| W zaległym meczu 1 kolejki III ligi grupa 2 zawodnicy KS Gniezno wysoko pokonali na wyjeździe UKS Krobia aż 1:8. Mecz obfitował w wiele emocji i wynik nie do końca odzwierciedla to co działo się na boisku. Po tym meczu gnieźnianie wyszli na pozycję lidera w swojej grupie. Problemy z jakimi borykał się sztab szkoleniowy KS Gniezno, nie napawał optymizmem przed wyjazdem do jednego z kandydatów do awansu do II ligi. Dzień przed meczem z powodów zawodowych swoją nieobecność zgłosił kapitan Marcin Kaliński, a także czołowi gracze Maciej Bogucki, Michał Góralski i Łukasz Frąckowiak. Na domiar złego Krzysztof Frątczak wrócił po 2 tygodniowej chorobie i nie był w pełni sił, Mariusz Sawicki dopiero co zaczął treningi po kontuzji i nie mógł jeszcze wystąpić w meczu, a powracający do zdrowia Błażej Franczak odmówił trenerom wyjazdu na mecz. Na szczęście nie zdekoncentrowało to biało-czerwonych w najważniejszym meczu rundy, a po spotkaniu zawodnicy i działacze mogli chóralnie odśpiewać w szatni „MAMY LIDERA, HEJ GNIEZNO MAMY LIDERA". W pierwszej połowie bardzo dobrze wykonany rzut rożny wykonali gospodarze i ładnym strzałem Bartosz Rymaniak pokonał Michała Wasielewskiego. Na odpowiedź gości musieliśmy poczekać 3 minuty. Wtedy to Michał Kupczyk kapitalnie przedarł się przez trzech zawodników Krobi i „poszukał" nieobstawionego Michała Goździewskiego który skierował piłkę do pustej bramki. Po tym golu mieliśmy słabszy okres gry gdzie zawodnicy obu stron bardzo często faulowali się nawzajem. Już po 15 minutach Krobia miała na swoim koncie 5 fauli i żółtą kartkę, a goście z Gniezna 4 faule. W 17 minucie strzałem w samo okienko Michał Goździewski uspokoił na chwilę temperamenty gospodarzy. Zaraz po tej bramce zawodnicy z Krobi pogubili się zupełnie. Najpierw sfaulowali w niegroźnej sytuacji Bartka Kapsę i Michał Goździewski przedłużony rzut karny zamieniał na bramkę. Następnie strzelec pierwszej bramki ponownie sfaulował rywala i sędzia pokazał mu drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną. Tym razem przedłużony rzut karny wykonywany przez Michała Goździewskiego obronił młody bramkarz Krobi. Była to 18 minuta więc gospodarze do końca pierwszej połowy grali w osłabieniu. Biało - czerwoni grę w przewadze wykorzystali w 100%. Grzegorz Roszak zdobył bramkę na 3 sekundy przed końcem pierwszej połowy. W drugiej połowie zawodnicy KS oddali pole gry gospodarzom i ograniczali się do groźnych kontrataków. Taki styl gry ewidentnie nie odpowiadał zawodnikom z Krobi, którzy swoje akcje w pierwszej połowie rozpoczynali od długiego wyrzutu od swojego bramkarza pod pole karne rywali. Jedynie najlepszy wśród gospodarzy Bartosz Rymaniak próbował rozmontować obronę KS. Niestety w drugiej połowie skręcił kostkę i nie pojawił się na boisku do końca spotkania. Druga część meczu to kapitalne parady Michała Wasielewskiego po strzałach z dystansu zawodników z Krobi, a także wzorowa postawa Adama Heliasza. Popularny „Heli" pojawił się na parkiecie w drugiej połowie i dwukrotnie będąc sam na sam z bramkarzem, zamiast strzelać podawał piłkę do kolegów, którzy oddawali strzały do pustej bramki. UKS Krobia - KS Gniezno 1:8 (1:4) Bramki dla UKS Krobia: Bartosz Rymaniak (‘2''17) Bramka dla KS Gniezno: Goździewski Michał x4 (‘5''53, ‘17''21, ‘17''54, ‘30''26), Śniegowski Sebastian (‘27''57, ‘28''25), Roszak Grzegorz (‘19''57), Kupczyk Michał (‘39''42), Żółta kartka: Borowczyk Patryk x2 (UKS Krobia), Szumny Tomasz (UKS Krobia), Kupczyk Michał (KS Gniezno), Roszak Grzegorz (KS Gniezno) Czerwona kartka: Borowczyk Patryk (UKS Krobia) - za dwa napomnienia Sędziowali: Michalak Paweł, Jaworski Marcin Skład UKS KROBIA: Bernat Krzysztof, Borowczyk Jakub, Borowczyk Patryk, Kordek Tomasz, Łagoda Dariusz, Nowak Mateusz, Pawlak Arkadiusz, Pazeła Korneliusz, Rymaniak Bartosz, Sarbinowski Łukasz, Szumny Tomasz, Wojciechowski Jakub. skład KS Gniezno: Wasielewski Michał, Fitt Tomasz, Kupczyk Michał, Śniegowski Sebastian, Roszak Grzegorz, Kapsa Bartosz, Goździewski Michał, Frątczak Krzysztof, Heliasz Adam Źródło: Sławomir Śniegowski |
|
| nie., 25.11.2007 - 12:17 |
|