|
KS Gniezno po bardzo zaciętym meczu awansował do 1/16 Pucharu Polski. W piątkowy wieczór 9 stycznia podopieczni Roberta Zamiara awans do dalszych zmagań pucharowych zapewnili sobie pokonując we własnej hali GOSiR przy ulicy Paczkowskiego nie byle kogo tylko Ekstraligową - Pogoń 04 Szczecin w stosunku 3:2. Zainteresowanie spotkaniem pomiędzy KS Gniezno a Pogonią 04 Szczecin jeszcze przed jego rozpoczęciem wzbudzało bardzo duże zainteresowanie w Naszym mieście. Kibice przybyli na ten mecz z pewnością zadawali sobie pytanie, czy biało-czerwonym występującym na co dzień w rozgrywkach ogólnopolskich w I lidze uda się nawiązać walkę z ekstraligowcami ze Szczecina. Podopieczni Kazimierza Bieli do Gniezna z półgodzinnym opóźnieniem stawili się z etatowymi Reprezentantami Polski w Futsalu - Łukaszem Żebrowskim, a także Pawłem Dąbrowskim. Potwierdziło to fakt, że przyjezdni bardzo poważnie traktują potyczkę z biało-czerwonymi. KS Gniezno wzniósł na wyżyny i pokonał na swoim trenie Pogoń 04 Szczecin co z pewnością jest dużą niespodzianką dla fanów tego zespołu. Przez 40 minut efektywnej gry gnieźnieńscy kibice dzielnie dopingowali swoich pupilu. Pierwsze minuty meczu to dość asekuracyjna gra obu zespołów, które nawzajem badały swoje umiejętności piłkarskie. Pierwsi ceny strzał na bramkę oddali gnieźnianie. W 5 minucie gry po szybkiej kontrze wyprowadzonej przez Michała Góralskiego piłkę tuż przed bramką Pogoni 04 przejął Bartosz Kapsa. Strzał kapitana biało-czerwonych okazał się minimalnie niecelny i piłka zamiast wpaść do bramki gości minęła lewy słupek ,,portowców". W 12 minucie przed kolejną szansą w pokonaniu bramkarza gości Dominika Kubraka stanął Mariusz Sawicki. Popularny ,,Sawka" jednak nie potrafił wykorzystać idealnej sytuacji strzeleckiej nie trafiając do pustej bramki Pogoni 04. Goście najlepszą sytuacje do objęciu w meczu prowadzenia zmarnowali w 13 minucie kiedy to podyktowanego rzutu karnego z odległości 10 metrów na bramkę nie potrafił zamienić kadrowicz Łukasz Żebrowski. Na drodze do tego celu stanął fantastycznie broniący tego dnia Michał Wasielewski. Pierwszy gol i to dla KS Gniezno w tym bardzo interesującym pojedynku piłkarskim padł dopiero w 17 minucie. Po akcji środkiem boiska i zagraniu piłki przez Radosława Koniecznego gola samobójczego wbili „portowcy" a gol został zaliczony Bartoszowi Staszewskiemu, który nękał do końca obrońcę. Minutę później biało-czerwoni prowadzili już 2:0 po golu zdobytym przez Mariusza Sawickiego, któremu piłkę wyłożył idealnie Sebastian Śniegowski. Na trzecią bramkę kibice KS Gniezno przybyli na to spotkanie do hali GOSiR nie musieli czekać długo. Zaraz po drugim golu w odstępstwie kolejnej minuty biało-czerwoni zdobyli trzecią bramkę. Tym razem golkipera Pogoni 04 Szczecin pokonał Sebastian Śniegowski. Popularny ,,Piszczała" zdobył bramkę po indywidualnej akcji i silnym strzale w samo „okienko" bramki bronionej przez Dominika Kubraka. Kiedy wydawało się że takim rezultatem zakończy się pierwsza połowa meczu pomiędzy KS Gniezno, a Pogonią 04 Szczecin goście zdobyli bramkę kontaktową na 1:3. Autorem gola okazał się Sebastian Kolec wykorzystując podyktowany rzut karny. Po zmianie stron goście nie mając już nic do stracenia ruszyli z dużym impetem do odrobienia dwubramkowej różnicy. Napór gości na bramkę strzeżoną przez Michała Wasielewskiego w wykonaniu ekstraligowców momentami był tak przytłaczający iż gnieźnianom było trudno wyjść z piłką z własnego pola karnego. Oblężenie bramki gnieźnieńskiej nie przyniosło jednak pożądanego efektu, gdyż dobrze spisywała się obrona gnieźnian jak pewnie interweniował golkiper KS Gniezno. Jednak ,,portowcom" udało się zdobyć upragnioną bramkę w 36 minucie gry. Trener gości Kazimierz Biela postanowił wycofać swojego bramkarza zastępując go zawodnikiem z pola. W rolę tą wcielił się Łukasz Żebrowski. Manewr ten okazał się trafiony gdyż po kolejnym ,,zamku hokejowym" gola zdobył Rafał Andruszko. W 38 minucie gry gospodarze mogli zdobyć jeszcze jedną bramkę. Jednak podyktowanego rzutu karnego z 10 metrów za szóste przewinienie ,,portowców" na gola nie potrafił zamienić kapitan KS Gniezno - Bartosz Kapsa. Ostatecznie spotkanie 1/32 Pucharu Polski zakończyło się zwycięstwem KS Gniezno i to zespół z grodu Lecha uzyskał awans do dalszych zmagań pucharowych. Kolejnym rywalem gnieźnian będzie zwycięzca meczu Moto 46 Szczecin - Kanglida Gorzów Wielkopolski. Jeśli mecz wygrają Gorzowianie 1/16 PP KS zagra na swoim terenie ponieważ Kanglida jest wyżej sklasyfikowana na koniec ubiegłego sezonu. W przeciwnym razie podopiecznych Roberta Zamiara czeka wyjazd do .... Szczecina na mecz ze środowiskowym Moto 46. 1/32 Pucharu Polski KS Gniezno - Pogoń 04 Szczecin 3:2 (3:1) Bramki dla KS Gniezno: Bartosz Staszewski, Mariusz Sawicki, Sebastian Śniegowski Bramki dla Pogoni 04 Szczecin: Sebastian Kolec, Rafał Andruszko Mecz sędziowali: Bartosz Frąckowiak, Mariusz Jędrak - obaj K-P ZPN Toruń, sędzia czasowy - Łukasz Jaskólski (WZPN Poznań) Skład KS Gniezno: Wasielewski, Fitt, Konieczny, Zamiar, Góralski, Kaźmierczak, Sawicki, Śniegowski, Kapsa, Staszewski, Roszak, Hoeft Skład Pogoni 04 Szczecin: Kubrak, Jatczak, Piaseczki, Tubacki, Kolec, Żebrowski, Wydmuszek, Andruszko, Dąbrowski, Marcyniuk Roman Strugalski
Bartosz Staszewski (z lewe) po podaniu Radosława Koniecznego ( z prawej) był autorem pierwszej bramki dla KS Gniezno. Fot - R. Strugalski
Drugi raz bramkarza Pogoni 04 Szczecin w meczu pokonał Mariusz Sawicki (z lewej) Fot - R. Strugalski
Trzecią i ostatnią bramkę dla KS Gniezno zdobył Sebastian Śniegowski (z prawej). Fot - R. Strugalski
Tak zawodnicy KS Gniezno cieszyli się po wyeliminowaniu Pogoni 04 Szczecin z dalszych rozgrywek Pucharu Polski. Fot - R. Strugalski |
|
| sob., 10.01.2009 - 11:27 |
|



