|
W upalne środowe popołudnie na boisku przy ul. Strumykowej zespół KS 97 zmierzył się z drużyną Poznańskiej „13”. Mecz rozpoczął się od szybkich ataków naszej drużyny. 7 minuta gry, atak prawą stroną, podaje Kapi, piłkę dostaje Tito i silnie strzela obok bezradnego bramkarza gości. GOL. Niecałe dwie minuty później znowu Kapi podaje, ale niestety Kacper Woźny strzela niecelnie. W 13 min. spotkania tym razem podaje Siwy, a Kapi sprytnym dryblingiem mija obrońców. Silny strzał po ziemi i kolejny GOL. 2:0. Uspokojeni takim obrotem sytuacji nasi zawodnicy oddają inicjatywę gościom, którzy w 19 min. meczu wykorzystują dośrodkowanie z rzutu rożnego i strzelają kontaktowego gola. Napór naszych na bramkę gości nadal trwa i już po kolejnych 2 minutach, po kiksie obrońców kolejną bramkę dla naszych zdobywa strzałem lewą nogą Krystian. Gra trochę się uspokaja, akcje stają się wolniejsze. Pewnie wpływ na taki obrót spraw ma zbliżająca się burza, robi się ciemno, grzmi, zawodnicy na ławce rezerwowych częściej spoglądają na niebo niż na boisko. A na boisku groźna akcja gości, silny strzał z daleka, ale na posterunku jak zawsze czujny Beziol. Świetny mecz tego bramkarza. Zbliża się przerwa, znowu akcja gości, którą przerywa niezawodny dzisiaj obrońca Pawcio. Jeszcze kilka zmian, wchodzi Jarzynka i Komar. Po przerwie nasi znowu ruszają do ataku. 6 min drugiej połowy, świetnie centruje Kozi, sprytny strzał Mateusza, ale bramkarz gości na posterunku. Po chwili słupek wybawia nas od utraty gola. Znowu groźna akcja, tym razem nasz drugi bramkarz Michał świetnie interweniuje. 10 minuta drugiej połowy i główka Siwego przeleciała nad bramką. Co się odwlecze to nie uciecze, minutę później silny strzał Siwego broni bramkarz, ale przy dobitce Filipa jest już bezradny. GOL. 4:1. Kwadrans przed końcem meczu nad stadionem rozszalała się burza, deszcz padał gęsto i chyba z tego powodu kiepska interwencja Michała w bramce i goście strzelają swoją kolejną bramkę. Podrażnieni utratą drugiej bramki nasi ruszają do ataku. Świetne wyjście Mateusza, ale górą bramkarz, dobitka Eryka o centymetry mija bramkę gości. Wreszcie kolejną akcję kończy celnym strzałem Mateusz ustalając wynik meczu na 5:2. Ostatnia akcja meczu, dośrodkowanie Oskara z rzutu wolnego, ale Karol nie dochodzi do strzału i sędzia kończy w tym momencie mecz. Bardzo dobra gra, wspaniały wynik i oby tak dalej. Niestety nie robiłem zdjęć, bo zmokłem jak kura. Przed nami dwa ostatnie mecze: ze Spartą Oborniki i z UKS Skórzewo. Czekamy na kolejne wspaniałe zwycięstwa. RavS |
|
| śr., 09.06.2010 - 22:19 |
|