|
Bardzo dramatyczny przebieg miał mecz 1/16 Pucharu Polski z udziałem KS Gniezno. Zawodnicy z Grodu Lecha mozolnie budowali przez 23 minuty pięcio-bramkową przewagę, aby roztrwonić ją w 5 minut. Na szczęście w szeregach KS był bardzo dobrze dysponowany tego dnia Sebastian Śniegowski, który strzelając decydujące bramki poprowadził biało-czerwonych do kolejnej rundy. Mecz od początku przebiegał w pod dyktando gości którzy od pierwszego gwizdka sędziego zaatakowali rywali silnym pressingiem. W 7 minucie pierwszy celny strzał z 14 metrów na bramkę drużyny gospodarzy oddał Sebastian Śniegowski, ale Tomasz Banaszak popisał się świetną paradą. Ten sam zawodnik w 9 minucie próbował po raz kolejny szczęścia ale i tym razem bramkarz ze Szczecina nie dał się zaskoczyć. Kolejne akcje z obydwóch stron nie przynosiły efektu w postaci bramek. Dopiero w 16 minucie po dwójkowej akcji Bartosza Kapsy i Sebastiana Śniegowskiego ten pierwszy zdobywa gola. Na następne bramki kibice nie musieli długo czekać. Po kontrataku przeprowadzonym w 19 minucie przez drużynę KS-u i podaniu Kapsy bramkę zdobywa Mariusz Sawicki. Takim rezultatem zakończyła się pierwsza połowa. W drugiej niespełna 30 sekund po gwizdku sędziowskim dobrze rozegrany rzut rożny przynosi następną bramkę. Jej autorem został Paweł Hoeft. Niespełna dwie minuty później kolejna akcja zakończyła się golem. Dwójkowa akcja Śniegowskiego i Zamiara i grający trener biało-czerwonych wpisuje się na listę strzelców. Następne minuty przynoszą kolejne gole dla KS GNIEZNO.W 24 minucie na bezpośredni strzał z rzutu wolnego decyduje się Kapsa. Zaskoczony bramkarz Moto 46 nawet nie interweniował. W tym momencie nie było chyba osoby, która spodziewałaby się że obraz meczu ulegnie zmianie. Między 25, a 30 minutą meczu nastąpiła dekoncentracja w drużynie KS Gniezno, która myślami była już w szatni. Gospodarze po frontalnych atakach w pięć minut zdobyli aż pięć bramek i doprowadzili do remisu. Kiedy zawodnicy Moto 46 trafili w słupek sensacja wisiała w powietrzu. Na szczęście goście podnieśli się z kolan i po dwóch indywidualnych akcjach Sebastiana Śniegowskiego rozstrzygnęli to niecodzienne widowisko na swoją korzyść. Gospodarze robili wszystko aby przeszkodzić KS Gniezno w zwycięstwie włącznie z przeszkadzaniem na placu gry prezesa Pogoni 04 Szczecin - Macieja Korczyńskiego w przeprowadzeniu kontrataku! Jednak tym razem szczęście sprzyjało Naszej drużynie i to KS awansował do 1/8 Pucharu Polski. Przeciwnikiem w kolejnej rundzie (11 lub 12 kwietnia) będzie drużyna TPNP VESTOL KALISZ. O awansie do kolejnej rundy zadecyduje jedno spotkanie rozegrane w Kaliszu. MOTO 46 SZCZECIN-KS GNIEZNO 5:7 (0:2) Bramki dla KS: KAPSA - 2, Śniegowski - 2, Sawicki, Zamiar, Hoeft Żółta Kartka: Kapsa Składy KS Gniezno: Fitt Tomasz, Kowalczewski Waldemar, Zamiar Robert, Hoeft Paweł, Sawicki Mariusz, Śniegowski Sebastian, Konieczny Radosław, Kaczmarek Jakub, Kapsa Bartosz, Kaźmierczak Paweł, Heliasz Adam. Moto 46 Szczecin: Banaszak Tomasz, Hoffmann Maciej, Konopka Patryk, Kapuścij Paweł, Jurczak Artur, Kubik Michał, Kozieł Jarosław, Wójtowicz Maciej, Brzozowski Tomasz, Maćkiewicz Mateusz, Rutecki Łukasz. Niestety ze względu na zmianę koszulek zawodników Moto 46 Szczecin, przed samym meczem, gospodarze grali z innymi numerami niż w protokole uniemożliwiając swoją identyfikację. Sławomir Śniegowski |
|
| sob., 14.02.2009 - 21:38 |
|