|
W najbliższą niedzielę zespół KS Gniezno wyjedzie do Zduńskiej Woli na mecz 1/16 Pucharu Polski. Dla zespołu biało-czerwonych, który w ubiegłym sezonie odpadł dopiero w ćwierćfinale po dwumeczu z PA Nova Gliwice będzie to dopiero początek zmagań w tegorocznej edycji Pucharu Polski. Pierwszym i miejmy nadzieję nie ostatnim rywalem gnieźnian będzie drużyna Gatty Zduńska Wola. Mecz w ramach 1/16 Pucharu będzie już czwartą potyczką tych zespołów w obecnym sezonie. Na inaugurację rozgrywek I ligi w Zduńskiej Woli ambitnie grający beniaminek musiał uznać wyższość rywali z Gniezna przegrywając 2:4, chociaż do przerwy gospodarze prowadzili 2:0. Kolejne zwycięstwo nad zespołem Gatty biało-czerwoni odnieśli w XV Turnieju o Puchar Feraxu. Gnieźnianie wygrali 1:0 sprawiając, że zespół Gatty nie zdołał wywalczyć awansu z grupy eliminacyjnej. Dodatni bilans spotkań z piłkarzami ze Zduńskiej Woli poważnie zaburzył pojedynek w 14. kolejce I ligi rozegrany w hali GOSiR przy ul. Paczkowskiego. Gnieźnianie mając ambicje odniesienia trzeciego zwycięstwa nieoczekiwanie przegrali ustępując rywalom przede wszystkim skutecznością strzelecką i przygotowaniem szybkościowym. Zespół Gatty w rozgrywkach ligowych spisuje się, jak na beniaminka, znakomicie. Zawodnicy ze Zduńskiej Woli zajmują trzecie miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 28 punktów i wciąż realnymi szansami na udział w barażach o ekstraklasę. Z pewnością dla całego środowiska futsalowego w Zduńskiej Woli awans do 1/8 Pucharu Polski byłby sporą nobilitacją. Nie można jednak zapominać, że gnieźnianie w minionym sezonie właśnie w 1/16 wyeliminowali ekstraligową Pogoń 04 Szczecin i podopiecznym trenera Jarosława Marchewki marzy się na pewno powtórzenie sukcesów sprzed roku. Gnieźnianie meczem z Zduńskiej Woli dopiero zainaugurują swój udział Pucharze Polski. Gatta do 1/16 PP trafiła wygrywając turniej II rundy rozegrany w Poddębicach, gdzie pokonała 7:5 Partnertech Sieradz i zremisowała 2:2 z OK Poddębice. W ostatnim, spotkaniu ligowym Drużyna Gatty została pokonana w Chojnicach przez lidera drugiej grupy I ligi 7:4, a KS Gniezno pokonał KS 1920 Mosina prezentując wreszcie ambitną, skuteczną grę. Oby nie była to tylko chwilowa zwyżka formy. W drużynie biało-czerwonych zabraknie na pewno Michała Tyma, który wybiera się, z drużyną Uniwersytetu Adam Mickiewicza z Poznania, do Katowic na finały Akademickich Mistrzostw Polski w futsalu. Trudno jednoznacznie wskazać na faworyta niedzielnego pojedynku. Z pewnością atut własnej hali leży w tym spotkaniu po stronie gospodarzy, chociaż to właśnie w Zduńskiej Woli gnieźnianie wygrywali w tym sezonie dwa razy ulegając nieoczekiwanie rywalom na własnym parkiecie. Czy hala Szkoły Podstawowej nr 6 przy ul. Złotej będzie po raz kolejny szczęśliwa dla zespołu KS? Bezpośrednią relację z tego spotkania przeprowadzi Radio Gniezno - 104,3 FM. Początek meczu w najbliższą niedzielę o g. 17.00 |
|
| czw., 25.02.2010 - 08:51 |
|