|
Meczem o piąte miejsce zakończył swój udział KS Gniezno w czwartej edycji Futsal Baltic Cup 2009. Rywalem gnieźnian był rywal z rozgrywek I ligi - Tacho Toruń. Drużyna ta jako jedyna pokonała w ubiegłym sezonie zawodników z grodu Lecha dwukrotnie. Tym razem górą byli biało-czerwoni, którzy po dogrywce wygrali 3:1. Tym samym KS Gniezno zajął piątą lokatę w turnieju. Mecz z udziałem zawodników z Gniezna ponownie zapewnił zgromadzonej publice spora dawkę emocji. Gnieźnianie przegrywali w końcówce z Tacho 0:1 i trener Robert Sytek ponownie już w tym turnieju musiał ryzykować zagrywkę z wycofaniem bramkarza. Podobnie jak w meczu z Kicinem ryzyko się opłaciło i zawodnicy z Pierwszej Stolicy Polski doprowadzili do dogrywki. A w niej kluczową rolę odegrał ponownie młodzieżowiec. Dziewiętnastoletni Marcin Majewski zdobył w dogrywce bramkę na 2:1 dla gnieźnian i zmusił zawodników z Torunia do bardziej otwartej gry. Gdy trener Tacho zdecydował się na podobny manewr, jak gnieźnianie z końcówki meczu, z wycofaniem bramkarza, wszystko było możliwe. Jednak błąd w rozegraniu w stu procentach wykorzystał Mariusz Sawicki i zapewnił swojej drużynie 5 miejsce w turnieju. Tacho Toruń - KS Gniezno 1:1 d.1:3 Skład KS: Wasielewski, Fitt - Sawicki, Śniegowski, Hoeft, Kupczyk, Majewski, Rychłowski, Bogucki, Kaźmierczak W meczu finałowym gospodarz turnieju Pogoń 04 Szczecin podobnie jak w ubiegłym roku zmierzył się z P.A. Nova Gliwice. Jednak tym razem lepsi byli podopieczni Gerarda Juszczaka wygrywając w karnych. Szczegóły dotyczące całego turnieju na stronie http://www.pogon04.szczecin.pl/newsy/25/fbc PODSUMOWANIE Czwarta edycja turnieju była najmocniej obsadzona w historii turnieju. Tym razem wzięło w niej udział aż 10 drużyn. Po raz pierwszy od dwóch lat nie sprzyjała pogoda. Choć zabawy w drużynach czasami było aż nadto. Organizatorzy, z prezesem Pogoni 04 Szczecin Maciejem Karczyńskim w roli głównej, zrobili bardzo dobrą pracę gromadząc bardzo dużo osób zajmujących się futsalem w Polsce z przewodniczącym Wydziału Futsalu PZPN - Andrzejem Hendrzakiem na czele. Nie zabrakło także trenera młodzieżówki Andrzeja Biangi, któremu pokazały się drużyny w których wystąpiło bardzo dużo młodzieży. Także swoją obecnością podniósł rangę turnieju Szymona Czeczko, oraz nie zabrakło prezesów klubów m.in. Wiktora Napióry (Hurtap), Romana Sowińskiego (Nova), Adama Barcikowskiego (Tacho). Miejmy nadzieję że następne edycje FUTSAL BALTIC CUP będą równie owocne i turniej będzie znakomitą okazją do podsumowania zakończonych sezonów. Dwa lata temu nikomu nie znana drużyna KS Gniezno jeszcze jako drużyna środowiskowa zajęła 5 miejsce w turnieju, co uznano za dużą niespodziankę. W tym roku to samo miejsce i to w stawce 10 zespołów (poprzednio 8) odebrano w klubie jako wynik przeciętny. Tym samym widać jak szybko w klubie wzrósł apetyt w miarę jedzenia. Jeśli jednak popatrzeć że gnieźnianie zostali sklasyfikowani za trzema drużynami Ekstraklasy i Reprezentacją U21 to wynik ujmy wielkiej nie przynosi. Także statystyki nie są najgorsze. Jeden przegrany mecz z Mistrzem Polski, remis z Reprezentacją i trzy zwycięstwa bez względu na prezentowany styl są wynikiem dobrym. Jednak niesmak pozostaje, bo półfinał na pewno był w zasięgu KS Gniezno, a taki cel założony był przed wyjazdem. Pomimo trzeciego już wyjazdu do nadmorskiego Dziwnowa nie zabrakło mankamentów organizacyjnych, które muszą być przeanalizowane i wyeliminowane w przyszłości, szczególnie w przypadku obu kierowników KS Gniezno. Największymi zwycięzcami w klubie są na pewno młodzieżowcy. Paweł Kazimierczak już w ubiegłym sezonie zagrał w 15 meczach. Po wykorzystaniu swoich szans w FBC do grona pierwszego zespołu powinni dołączyć Rychłowski i Majewski. Szczególne dobrze zaprezentował się ten ostatni. Rywalizował z seniorami jak równy z równym, a kompleksy w jego przypadku nie istnieją. Z kolei jak dalej potoczą się losy wypożyczonych do Kadet Kicin - Szymona Andrzejewskiego i Dawida Kasprzyka okaże się nie długo. Trener Kadeta Waldemar Hoffmann na pewno w przyszłym sezonie widzi miejsce dla Szymona, ale czy dostanie on wolną rękę okaże się po analizie przez Roberta Zamiara. To on oceni szansę gry popularnego „Dżemika" w pierwszej drużynie KS Gniezno.
Radko Mykola (przy piłce) został najlepszym zawodnikiem turnieju. W finale zdobył dwie bramki.
Finał sędziowali Szymon Lizak (z prawej) i Kamil Waskowski.
O zwycięstwie w turnieju decydowały karne w których lepsza okazała się Pogoń 04 Szczecin.
Puchar i dyplom za 5 miejsce odebrał najmłodszy w drużynie Dariusz Rychłowski.
Bartłomiej Nawrat (PA Nova) zgarnął tytuł „najlepszego bramkarza".
KS Gniezno podczas wręczania nagród.
Waldemar Hoffmann otrzymał Podziękowania za pracę z młodzieżą w polskim futsalu.
Tak się bawili zwycięzcy turnieju FUTSAL BALTIC CUP 2009 - Pogoń 04 Szczecin Opracował: Mariusz Przybysz |
|
| śr., 17.06.2009 - 21:51 |
|







