|
Rewelacyjnie rundę rewanżową w rozgrywkach ogólnopolskiej pierwszej ligi grupy 2 rozpoczęli piłkarze KS Gniezno. W niedzielę 18 stycznia w Polkowicach podopieczni Roberta Zamiara pokonali trzeci zespół tabeli TPH Polkowice 5:4. Był to srogi rewanż za porażkę na inaugurację ligi w Gnieźnie aż 2:7 dla TPH. Ta porażka oddala polkowiczan od zajęcia jednego z pierwszych dwóch miejsc na koniec sezonu. Jeszcze przed rozpoczęciem niedzielnego spotkania faworytem meczu byli gospodarze. Jednak wszyscy fani biało-czerwoni po cichu liczyli iż po wyeliminowaniu 1/32 Pucharu Polski tydzień wcześniej Ekstraligowej - Pogoni 04 Szczecin podopieczni Roberta Zamiara mogą sprawić kolejną niespodziankę. Gnieźnianie mimo że zagrali w Polkowicach zupełnie inne spotkanie niż z Pogonią 04 Szczecin, oddając momentami łatwo pole gry gospodarzom, to jednak spotkanie rozstrzygnęli na swoją korzyść. Pierwszy gol w meczu padł w 8 minucie gry. Sebastian Jędrzejowski posłał piłkę pomiędzy nogami zasłoniętego przez obrońców swojej drużyny golkipera KS Gniezno - Michała Wasielewskiego. Polkowice objęły prowadzenie 1:0. Pięć minut później gospodarze prowadzili już różnicą dwóch bramek po kontrowersyjnej decyzji sędziego prowadzącego to spotkanie. Otóż po strzale Andrzeja Węgłowskiego piłkę wybronił golkiper KS Gniezno - Michał Wasielewski, jednak sędzia dopatrzył się iż futbolówka przekroczyła całym obwodem linę bramkową i gol został uznany. Czy tak naprawdę było trudno jest to teraz stwierdzić. Decyzja sędziego była ostateczna i biało-czerwoni musieli się z nią pogodzić. W 16 minucie polkowiczanie mogli prowadzić 3:0. Jednak podyktowany przedłużony rzut karny z 10 metrów za szóste przewinienie gneźnian na bramkę nie zamienił Kamil Jędrzejowski. Na drodze do tego celu stanął mu bramkarz z Gniezna - Michał Wasielewski, który już nieraz ratował w takich sytuacjach swój zespół od utraty gola. Podopieczni Roberta Zamiara gola kontaktowego po wcześniejszych kilku niewykorzystanych sytuacjach strzeleckich przez Mariusza Sawickiego, Sebastiana Śniegowskiego, czy Pawła Hoefta zdobyli dopiero w 18 minucie gry. Po wcześniejszym egzekwowanym przedłużonym rzucie karnym z 10 metrów wykonywanym przez Bartosza Kapsę i obronie jego przez golkipera gospodarzy Michała Wójtowicza piłka wyszła na rzut rożny. Po egzekwowanym rzucie rożnym celnie do bramki Polkowic trafił Mariusz Sawicki. Mimo jeszcze kilku okazji strzeleckich w wykonaniu zawodników obu drużyn pierwsza polowa meczu pomiędzy TPH Polkowice a KS Gniezno zakończyła się rezultatem 2:1. Zapowiadało to w drugiej połowie jeszcze większe emocje piłkarskie. Kibice w liczbie pół tysiąca, którzy tego dnia zasiedli na trybunach hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 2 w Polkowicach się nie zawiedli. Gospodarze drugą odsłonę spotkania rozpoczęli bardzo dobrze stwarzając już w pierwszych minutach dwie dogodnie sytuacje strzeleckie. Najpierw golkipera KS Gniezno - Michała Wasielewskiego próbował pokonać Kamil Nowakowski a następnie Marek Dudka. Na te dwie groźnie sytuacje strzelecki gnieźnianie odpowiedzieli jedną na tyle skutecznie, że po indywidualnej akcji Mariusza Sawickiego padł drugi gol dla gnieźnian. Przy remisie 2:2 mecz rozpoczął się praktycznie od nowa. Zdobyta druga bramka przez KS Gniezno była momentem zwrotnym w tym meczu, a na pewno zaskoczyła sztab szkoleniowy z Polkowic. Zaskoczenie było jeszcze o tyle większe w obozie gospodarzy kiedy to w odstępie kolejnych dwóch minut polkowiczanie stracili dwa kolejne bramki. Najpierw 27 minucie bramkarza gospodarzy pokonał Robert Zamiar wykorzystują zagraną piłkę od Sebastiana Śniegowskiego. Minutę później padł kolejny gol dla KS Gniezno. Tym razem autorem jego po indywidualnej akcji okazał się sam Sebastian Śniegowski. W tym momencie gnieźnianie prowadzili już 4:2. Odpowiedź gospodarzy była jednak natychmiastowa. W 30 minucie gry trzeciego gola dla polkowiczan zdobył Andrzej Węgłowski. Po starcie tej bramki gnieźnianie jednak się nie poddali dążąc do zdobycia następnego gola. Sztuka ta udała im się w 33 minucie gry kiedy to po raz piąty bramkarza gospodarzy Wojciecha Wójtowicza precyzyjnym strzałem z około 12 metrów pokonał Paweł Hoeft. Ostatnia bramka w meczu padła na 1 i 28 sekund kiedy to szkoleniowiec gospodarzy przy ataku pozycyjnym wycofał bramkarza Mójtowicza zastępując go zawodnikiem z pola a mianowicie Sebastianem Jędrzejewskim. Bramkę przy przysłowiowym ,,zamku hokejowym" zdobył Tomasz Trznadel Na szczęście była to ostatnia bramka jaką zdobyli gospodarze tego dnia i spotkanie zakończyło się zaskakującym zwycięstwem KS Gniezno 5:4. Reasumując zespół KS grający w niepełnym składzie bez Bartosza Staszewskiego, Michała Goździewskiego, oraz Michała Góralskiego wzniósł się na wyżyny. Nawet bez tych graczy był w stanie pokonać nie byle kogo tylko jednego z kandydatów do awansu do Ekstraklasy futsalu. Po tym spotkaniu po raz pierwszy w tym sezonie można mieć dużo zastrzeżeń do pracy sędziów prowadzących to spotkanie. Dopuszczali oni do bardzo ostrej gry, oraz brutalnych fauli. Skandalem jest akcja z 29 minuty gry, kiedy to Sebastian Śniegowski został uderzony w twarz ręką przez Kamila Nowakowskiego. Sędziowie, którzy momentami kompletnie nie panowali nad tym co się działo na placu gry, nie wyciągnęli żadnych konsekwencji wobec zawodnika TPH, który miał już na swoim koncie żółtą kartkę. Miejmy nadzieję, że na tym jednym słabszym dniu sędziów się w tym sezonie skończy. Teraz przed podopiecznymi Roberta Zamiara kolejne wyzwanie. W niedzielę 25 stycznia KS Gniezno w hali GOSiR przy ulicy Paczkowskiego będzie gościł wicelidera tabeli i kolejnego kandydata do awansu - Tacho Toruń. Początek tej potyczki zaplanowano na godzinę 19.30. TPH Polkowice - KS Gniezno 4:5 (2:1) Bramki dla Polkowic: Węgrowskix2, Jędrzejewski, Trznadel Bramki dla KS: Sawicki x2, Śniegowski, Zamiar, Hoeft Skład Polkowic: Wójtowicz, Krupa, Jędrzejewski, Trznadel, Walaszkiewicz, Nowakowski, Nowak, Węgrowski, Duda, Urbaniak, Potocki, Korociński Skład KS: Wasielewski, Fitt - Kapsa (c), Zamiar, Śniegowski, Sawicki, Hoeft, Roszak, Konieczny, Heliasz Bramki dla KS: Sawicki x2, Śniegowski, Zamiar, Hoeft Kolejka 12 AZS Uniwersytet Warszawski - Copacabana Gdańsk 1-0 Polonia Szczecin - MOKS Słoneczny Stok Białystok 3-4 TPH Polkowice - KS Gniezno 4-5 KS 1920 Mosina - Stollar Suwałki 4-3 Tacho Toruń - Marwit Zławieś Wielka 1-1 Tabela M. Drużyna m. pkt. z-r-p bz-bs 1. Marwit Zławieś Wielka 11 29 9-2-0 50-17 2. Tacho Toruń 11 26 8-2-1 57-22 3. TPH Polkowice 11 24 8-0-3 79-31 4. KS Gniezno 11 19 6-1-4 48-32 5. Copacabana Gdańsk 11 18 6-0-5 50-44 6. AZS Uniwersytet Warszawski 11 16 5-1-5 31-31 7. MOKS Słoneczny Stok Białystok 11 14 4-2-5 39-46 8. Kanglida Futsal Team Gorzów Wlkp. 10 12 4-0-6 37-56 9. KS 1920 Mosina 11 7 2-1-8 21-53 10. Polonia Szczecin 11 7 2-1-8 29-62 11.Stollar Suwałki 11 3 1-0-10 34-8 Opracował - Roman Strugalski Zespół KS Gniezno po raz kolejny miał okazję do cieszenia się z odniesionego zwycięstwa. Fot. R. Strugalski |
|
| nie., 18.01.2009 - 21:15 |
|
