|
Takiego łatwego zwycięstwa w wykonaniu KS Gniezno chyba nikt się nie spodziewał. Biało-czerwoni w minioną sobotę 25 października w piątej kolejce rozgrywek pierwszej ligi futsalu wręcz rozgromili na własnym ternie renomowany zespół AZS UW z Warszawy aż 9:1. Faworytem sobotniej potyczki jeszcze przed jej rozpoczęciem był niewątpliwie spadkowicz z poprzedniego sezonu z ekstraligi czyli akademicy. Pierwsze jednak minuty spotkania potwierdziły to że na parkiecie gnieźnieńskiej hali GOSiR ton grze będą nadawali gospodarze, a nie jak się spodziewano goście z Warszawy. Biało-czerwoni od pierwszego gwizdka sędziego głównego Dariusza Złotnickiego, któremu na linii pomagał Kamil Waskowski bardzo uważnie grali w obronie jednocześnie wyprowadzając szybkie kontry pod bramkę swoich przeciwników. Po jednej z nich KS Gniezno wyszedł na prowadzenie1:0. W 2 minucie bramkarza gości Marcina Kosiorowskiego pokonał Sebastian Śniegowski. Trzy minuty później w meczu był jednak remis 1:1, kiedy to Przemysław Cegiełko celnym strzałem umieścił futbolówkę w bramce gnieźnieńskiej. Jak się później okazało była to jedyna bramka zdobyta przez ,,akademików" w całym meczu gdyż pozostałe były autorstwa piłkarzy KS Gniezno. Drugą bramkę podwyższając tym samym prowadzenie gnieźnian na 2:1 zdobył w 16 minucie Mariusz Sawicki. Trzeciego gola i ostatniego w pierwszej odsłownie sobotniego meczu strzelił w 17 minucie Paweł Hoeft. Tym samym pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem KS Gniezno 3:1. W drugiej części sobotniego meczu nastąpiła prawdziwa kanonada ze strony biło-czerwonych. Wprawdzie na początku drugiej połowy ,,akademicy" próbowali swoich sił w zdobyciu bramki kontaktowej. Jednak w wyniku dobrze grającej linii obronnej i broniącego bramkarza gospodarzy Tomasza Fitta, plany te spełzły na niczym. Na dodatek od 27 minuty gry goście grali w osłabieniu. Po kolejnym faulu na Sebastianie Śniegowskim żółtą kartkę ujrzał zawodnik z Warszawy - Kamil Plisikiewicz, a że już posiadał on na swoim koncie jedną za wcześniejsze przewinienie w następstwie został ukarany czerwoną kartkę i musiał opuścić plac gry. Na domiar złego dla warszawiaków za faul na Śniegowskim sędzia Złotnicki podyktował rzut karny dla gnieźnian. Na bramkę zamienił go z problemami Bartosz Kapsa. Tym samym KS od 27 minuty gry prowadził już 4:1. Uskrzydleni zdobytym czwartym golem gnieźnianie ruszyli jeszcze bardziej do zdecydowanych ataków na bramkę gości. Na efekty zgromadzona publiczność w hali GOSiR w Gnieźnie nie musiała czekać długo. W 30 minucie gry na 5:1 prowadzenie swojej drużyny podwyższył Paweł Hoeft, trzy minuty później szóstego gola dla KS Gniezno zdobył Bartosz Staszewski, a siódmą bramkę w 36 minucie strzelił popularny ,,Sawka" czyli Mariusz Sawicki. Ostatnie dwa gole dla KS Gniezno padły już w ostatnich minutach meczu. Najpierw w 39 minucie gry bramkarza gości pokonał Radosław Konieczny. A dziewiątą bramkę z przedłużonego rzutu karnego z 10 metrów zdobył w 40 minucie gry Michał Góralski. Ten sam zawodnik mógł jeszcze doprowadzić do „dwucyfrówki", lecz niestety ,,spudłował" przy drugim przedłużonym rzucie karnym. Zwycięstwo, oraz trzy kolejne punkty w ligowej tabeli na pewno ucieszą sympatyków drużyny KS Gniezno, gdyż zostały zdobyte w meczu z jednym z faworytów rozgrywek I ligi. Działaczy klubu z pewnością mogła zadowolić gra KS Gniezno w tym spotkaniu. Podopieczni Roberta Zamiara pokazali podobnie jak w meczu z Mosiną zespołową grę. Dobrze grali w obronie jednocześnie wyprowadzając spod swojej bramki szybkie kontry. Tak więc po wysokich dwóch porażkach na początku rozgrywek w których KS Gniezno zapłacił ,,frycowe" jako beniaminek, teraz Nasza drużyna zaczyna piąć się w górę ligowej tabeli. Taka zwyżka formy napawa optymizmem prze kolejnymi meczami KS Gniezno w I lidze futsalu, do którego dojdzie po krótkiej przerwie w drugim weekendzie listopada. Wtedy przeciwnikiem biało-czerwonych w meczu wyjazdowym w Szczecinie będzie miejscowa Polonia, która wczoraj niespodziewanie wygrała w Suwałkach 7:5. KS GNIEZNO - AZS UM WARSZAWA 9:1 (3:1) Bramki dla KS Gniezno: Sawickix2, Hoeftx2, Śniegowski, Kapsa, Staszewski, Góralski Bramka dla AZS UM: Cegiełko Skład KS Gniezno: Fitt, Heliasz, Konieczny, Zamiar, Góralski, Kaźmierczak, Sawicki, Goździewski, Śniegowski, Kaposa, Staszewski, Hoeft Skład AZS UM Warszawa: Kozłowski, Kosiorowski, Olkowski, Bagiński, Sianowski, Kiełbiewski, Pliskiewicz, Cegiełko, Klimkowski, Nagórski Żółta kartka: Kiełbiewski, Sianowski, Plisikiewicz x2, Cegiełko Czerwona kartka: Plisikiewicz Sędziowali: Złotnicki, Waskowski, Jaskólski Obserwator: Cukiert Opracował: Roman Strugalski
Mariusz Sawicki (z lewej) w meczu z akademikami zdobył dwa gole dla swojej drużyny. Fot. R. Strugalski.
Paweł Hoeft (na pierwszym planie) podobnie jak Sawicki do końcowego zwycięstwa KS Gniezno dołożył swoje dwie bramki. Fot. R.Strugalski
Wspólna radość Mariusza Sawickiego z kibicami po zdobyciu jednej dwóch bramek. Fot.R.Strugalski
Tak cieszyła się drużyna KS Gniezno po wygranym meczu nad warszawiakami. Fot.R.Strugalski |
|
| nie., 26.10.2008 - 13:49 |
|



