|
Nie udało się sprawić kolejnej niespodzianki w rozgrywkach ogólnopolskich futsalu piłkarzom KS Gniezno występujących w rozgrywkach pierwszej ligi grupy 2. Komplet publiczności zgromadzonej w niedzielę 25 stycznia oglądał bardzo emocjonujące spotkanie zakończone zwycięstwem gości 3:2. Mecz miał dwa oblicza. Pierwsza połowa należała wyraźnie do aspirujących do awansu gości, w drugiej odważniej zagrali gnieźnianie. Niestety decydujący cios zadali gracze Tacho. Jeszcze przed rozpoczęciem rewanżowego spotkania, do którego doszło w hali GOSiR przy ulicy Paczkowskiego sztab szkoleniowy KS Gniezno zdawał sobie sprawę z tego że zespół z grodu Lecha czeka ciężka przeprawa z wiceliderem tabeli z Torunia. Z powodu nie dotarcia do klubu wszystkich dokumentów związanych z transferem Jakuba Kaczmarka, trener Robert Zamiar nie chciał ryzykować utraty ewentualnych punktów podczas weryfikacji meczu przez Komisję Futsalu w Katowicach. Co prawda klub został telefonicznie poinformowany o jego rejestracji jednak dokumenty fizycznie nie zdążyły dotrzeć. Gnieźnianie po porażce w pierwszej rundzie sezonu zasadniczego gdzie w Toruniu ulegli bardzo wysoko 1:7 przed własną publicznością pałali rządzą rewanżu i zapowiadali walkę o kolejne zwycięstwo. Niestety trzynastka okazała się bardziej szczęśliwa dla rywali KS Gniezno. Mecz mógł zakończyć się remisem oraz podziałem punktów w tabeli ligowej. Tak się jednak nie stało gdyż przy stanie 2:2 na cztery minuty przed końcem meczu goście z grodu Kopernika zadali ostateczny cios gnieźnianom zdobywając trzeciego gola na wagę zwycięstwa. Sam mecz od początku był bardzo wyrównanym widowiskiem piłkarskim. A zespoły czuły przed sobą wyraźny respekt. Główny nacisk po obu stronach boiska został położony na zadnia defensywne stąd też sytuacji strzeleckich w wykonaniu piłkarzy obu drużyn było jak na lekarstwo. Z upływem czasu coraz większą przewagę zaczęli uzyskiwać jednak goście. Po ich atakach pozycyjnych i strzałach Michała Suchockiego czy Roberta Satory kilkakrotnie skutecznie musiał interweniować golkiper KS Gniezno - Michał Wasielewski. Jednak w15 minucie nie miał większych szans po płaskim strzale Bartosza Martyniuka. Zdobycie gola uskrzydliło gości co spowodowało iż piłkarze Tacho Toruń coraz bardziej odważniej zaczęli atakować bramkę biało-czerwonych. Pozwoliło to gnieźnianom wprawdzie na wyprowadzeni z pod własnej bramki kilku szybkich kontrataków jednak nie przyniosły one poważniejszego zagrożenia bramki gości strzeżonej w tym dniu przez Rafała Krzywani. Na domiar złego na minutę i 37 sekund przed końcem pierwszej połowy meczu Piotr Ferenc po ewidentnym błędzie golkipera KS Gniezno zdobył drugiego gola dla Tacho. A tuż przed zejściem do szatni goście mogli prowadzić 3:0. Za szósty faul na zawodniku z Torunia bowiem podyktowany został rzut karny z przedłużonej odległości 10 metrów. Egzekwujący go jednak Grzegorz Kowalski futbolówkę zamiast w światło bramki gnieźnieńskiej posłał ją w poprzeczkę. I pierwsza połowa zakończyła się rezultatem 0:2 dla Tacho Toruń. Druga połowa to już lepsza postawa gnieźnian i wielka determinacja w doprowadzeniu chociażby do remisu. Podopieczni Roberta Zamiara przeprowadzili kilka akcji, jednak brakowało wykończenia. W 28 minucie jedna z takich sytuacji zakończyła się zdobyciem gola dla gnieźnian ku radości kibiców, którzy bardzo licznie przybyli na to spotkanie w niedzielny wieczór do hali GOSiR- u. Gola na 2:1 dla KS Gniezno zdobył Sebastian Śniegowski wykorzystując dograną piłkę po dwójkowej akcji Pawła Hoefta i grającego trenera Roberta Zamiara. Chwilę później ten sam zawodnik był bliski doprowadzenia do stanu 2:2 po akcji prawym skrzydłem boiska i celnym dośrodkowani w wykonaniu Mariusza Sawickiego. Wyrównujący gol padł w 31 minucie meczu. Szybką akcję lewym skrzydłem w drużynie KS Gniezno przeprowadził Radosław Konieczny, a dokładne dośrodkowanie kolegi z zespołu na bramkę zamienił Bartosz Kapsa. Po tej bramce gnieźnianie poszli za ciosem coraz śmielej poczynając sobie na połowie swojego rywala. Między innymi Paweł Hoeft egzekwując rzut wolny z 13 metrów posłał futbolówkę minimalnie nad spojeniem słupka z poprzeczką bramki toruńskiej, a następnie strzał Sebastiana Śniegowskiego po indywidualnej akcji minął słupek bramki Tacho. Kiedy wydawało się że zdobycie bramki przez gospodarzy meczu jest tylko kwestią czasu. To rywale zdobyli trzeciego gola. W 37 minucie rzut wolny niezbyt dokładnie wykonany przez gości zakończył celnym strzałem Grzegorz Kowalski pokonując zasłoniętego bramkarza KS Gniezno - Michała Wasielewskiego. Mimo wysiłków i nieustannego ataku na bramkę rywali w wykonaniu graczy KS Gniezno niestety podopiecznym Roberta Zamiara nie udało się doprowadzić do remisu, który byłby chyba najbardziej sprawiedliwym rezultatem w tym spotkaniu. Ostatecznie KS Gniezno przegrał z Tacho Toruń 2:3. Niestety kontuzji w tym meczu nabawił się Michał Wasielewski i jego występ w derbowym meczu za tydzień w Mosinie stoi pod dużym znakiem zapytania. A o następne punkty ligowe KS powalczy w sobotę 31 stycznia o godzinie 20.30. KS Gniezno - Tacho Toruń 2:3 (0:2) Bramki dla KS Gniezno: Śniegowski, Kapsa Bramki dla Tacho: Martyniuk, Ferenc, Kowalski Skład KS: Wasielewski, Kowalczewski, - Kapsa (c), Zamiar, Śniegowski, Sawicki, Hoeft, Konieczny, Heliasz, Góralski, Staszewski Skład Tacho: Krzywania, Konieczny, Łoś, Pałka, Suchocki, Satora, Koc, Ferenc, Kowalski, Serafin, Martyniuk, Łuczak Wyniki XIII kolejki: KS Gniezno - Tacho Toruń 2:3 (0:2) Marwit Zławieś Wielka - Polonia Szczecin 10:2 (4:1) MOKS Słoneczny Stok Białystok - KS 1920 Mosina 3:2 (1:0) Copacabana Gdańsk - TPH Polkowice 4:4 (1:1) Kanglida Gorzów Wlkp.* - AZS Uniwersytet Warszawski 0:5 (wo) M. Drużyna m. pkt. z-r-p bz-bs 1. Marwit Zławieś Wielka 12 32 10-2-0 60-19 2. Tacho Toruń 12 29 9-2-1 60-24 3. TPH Polkowice 12 25 8-1-3 83-35 4. KS Gniezno 12 19 6-1-5 50-35 5. Copacabana Gdańsk 12 19 6-1-5 54-48 6. AZS Uniwersytet Warszawski 12 19 6-1-5 36-31 7. MOKS Słoneczny Stok Białystok 12 17 5-2-5 42-48 8. Kanglida Futsal Team Gorzów Wlkp.* 11 12 4-0-7 37-61 9. KS 1920 Mosina 12 7 2-1-9 23-56 10. Polonia Szczecin 12 7 2-1-9 31-72 11. Stollar Suwałki 11 3 1-0-10 34-81 * Kanglida wycofała się z rozgrywek i na końcu sezonu zostanie sklasyfikowana na 11 miejscu. Opracował - Roman Strugalski
Golkiper KS Gniezno Michał Wasielewski aż trzy razy wyciągał piłkę z własnej bramki.Fot. R. Strugalski
Autor pierwszego gola dla KS Gniezno - Sebastian Śniegowski (prawej) całej akcji przygląda się Bartosz Kapsa strzelec drugiej bramki w meczu. Fot. R.Strugalski
Radość Bartosza Kapsy po zdobyci bramki wyrównującej stan meczu 2:2. Fot.R.Strugalski |
|
| pon., 26.01.2009 - 22:29 |
|


