| Kanglida Gorzów - Lech-Pol Gniezno 2:6 (0:3) W meczu o piąte miejce Nasza drużyna ponownie spotkała się z występującą na co dzień w II lidze Kanglidą Gorzów Wielkopolski. Gnieźnianie wyciągnęli wnioski po sromotnej porażce z Kanglidą w fazie grupowej. Od samego początku zagrali uważnie w obronie nastawiając się na grę z kontry. Obrońcy idealnie wywiązali się z zadania polegającego na upilnowaniu niesamowicie szybkiego, reprezentanta Polski do lat 21, Łukasza Sobańskiego, który pogrążył Nasz zespół w fazie grupowej. Tym razem zawodnik z Gorzowa, który został królem strzelców turnieju, nie trafił ani razu do bramki biało-czerwonych. Jedynie były selekcjoner futsalowej reprezentacji Polski i grający trener Kanglidy - Stanisław Kwiatkowski poważnie zagrażał bramce Lech Polu i łapał faule dla swojej drużyny. Jedną z bramek zdobył właśnie po wykorzystaniu przedłużonego rzutu karnego. W ostatniej sekundzie meczu, ten sam zawodnik ponownie stanął przed szansą zdobycia trzeciej bramki ale kapitalnym refleksem popisał się gnieźnieński bramkarz Tomasz Fitt i Lech Pol niepodziewanie pokonał bardziej doświadczonych zawodników Kanglidy Gorzów Wielkopolski. Gole: Dla Kanglidy · Kwiatkowski Stanisław (2) Dla Lech Polu · Franczak Błażej · samobójcza · Sawicki Mateusz (2) · Janaszak Marek · Frątczak Krzysztof LECH-POL: Wasielewski, Fitt - Stefankiewicz, Janaszak, Kaliński, Bytnar, Franczak, Sawicki, Bogucki, Frątczak, Konieczny, Kupczyk Kanglida: Narkun - Bocheński, Sobański Ł., Sobański M., Galiński, Kwiatkowski, Wójciak, Nosewicz, Szugzdzinis, Brussy źródło:własne |
|
| nie., 10.06.2007 - 22:15 |
|