| Wspaniałe wieści z Kórnika. W niedzielne pochmurne przedpołudnie zespół młodzików wybrał się na spotkanie do Kórnika z miejscową drużyną Kotwicy. Niestety gospodarze przybyli na mecz mocno spóźnieni, co było prawdopodobnie przyczyną późniejszego zdenerwowania miejscowych kibiców. Od początku zespół gości wyraźnie dominował na boisku. Składne akcje naszych chłopców co chwila były zamieniane na bramki. Wysokie prowadzenie 3:0 uśpiło trochę naszą obronę i kilkakrotnie pozwoliła ona zagrozić gospodarzom naszej bramce. I niestety stało się, wysoko bita piłka odbiła się na kępie trawy i przeskoczyła nad naszym zaskoczonym bramkarzem. Zdobyta bramka dodała animuszu gospodarzom, ale do przerwy wynik nie uległ zmianie. A po przerwie nasi znów dali koncert dobrego futbolu. Akcje raz szły lewą, raz prawą stroną. Kolejne gole były tylko kwestią minut. Wreszcie na wyjście do przodu zdecydował się rozgrywający tego dnia dobre spotkanie nasz obrońca Paweł. Rzut rożny i pięknym plasowanym strzałem Paweł ustala wynik meczu na 6:1. Mecz mógł się podobać, wiele akcji, dokładnych podań i strzałów z daleka. Szkoda tylko, że poziom dopingu rodziców miejscowych zawodników był bardzo niski i nie miał nic wspólnego z zasadami sportowego współzawodnictwa. Kotwica Kórnik - KS Gniezno 1:6. Rezultat ten oraz fakt, że Polonia Środa pokonała na własnym boisku Wartę Poznań spowodował, że zagęściła się sytuacja w tabeli. Poza bezkonkurencyjnym Lechem Poznań, który nie przegrał jeszcze żadnego meczu, szanse na drugie miejsce mają trzy drużyny. Walka będzie zacięta do końca, żadnego meczu nie można odpuścić. A może pokusić się o zdobycie miejsca pierwszego ? RavS-Kieras |
|
| nie., 30.05.2010 - 13:32 |
|