|
Bardzo niewiele brakowało a piłkarze KS Gniezno odnotowali by na swoim koncie drugą porażkę w rozgrywkach ogólnopolskich futsalu I ligi grupy 2 trwającego sezonu 2009/2010. Na minutę przed końcem spotkania wyjazdowego w Białymstoku, biało-czerwoni bowiem przegrywali z miejscową ekipą MOKS Słoneczny Stok 4:3. Jednak mecz szóstej kolejki ligowej, który miał zacięty przebieg od pierwszych aż do ostatnich minut zakończył się remisem 4:4 i podziałem punktów w tabeli ligowej. KS Gniezno udał się na to spotkanie w sobotę 24 października. Areną widowiska była hala Szkoły Podstawowej nr 49 na osiedlu Słoneczny Stok w Białymstoku. Niestety dla kibiców, mecz nie był ładnym pojedynkiem w wykonaniu obu drużyn. Obfitował w dużą ilość fauli, jak również dosyć kontrowersyjnych decyzji sędziowskich. Początek sobotniego mecz w wykonaniu obu drużyn był bardzo wyrównany. A biało-czerwonym nie udawało się wywalczyć pewnych sytuacji strzeleckich. Najdogodniejsze sytuacje do zdobycia bramki co dało by prowadzenie w meczu w pierwszych pięciu minutach spotkania w ekipie KS Gniezno mieli Jacek Grocholewski i Mariusz Sawicki. Zamiast gnieźnien to gospodarze wyszli na prowadzenie 1:0. W 13 minucie bardzo niefortunnie interweniował bramkarz KS Gniezno - Michał Wasielewski. Tak niefortunnie że czubkiem buta skierował futbolówkę pod porzeczkę swojej bramki. Gnieźnianie do remisu doprowadzili na trzy minuty przed końcem, pierwszej połowy. Po podaniu od Sebastiana Śniegowskiego piłkę w polu karnym gospodarzy przejął Michał Góralski, po którego strzale futbolówka odbiła się od Karola Szczawińskiego i wpadła do bramki. Remisem 1:1 zakończyła się pierwsza połowa sobotniego spotkania pomiędzy MOKS Słoneczny Stok Białystok a KS Gniezno. Remis ten zapowiadał że w drugiej polowie spotkanie nadal będzie wyrównane, a co za tym idzie będzie obfitowało w jeszcze kila strzelonych bramek. I tak też było. Po zmianie stron obraz gdy w wykonaniu graczy KS Gniezno uległ zmianie. Biało-czerwoni od samego początku ruszyli do ataku na bramkę gospodarzy co przyniosło efekt w postaci zdobycia drugiego gola. W 22 minucie gry Krzysztofa Geniusza strzałem technicznym pokonał Mariusz Sawicki. I od tego momentu biało-czerwoni prowadzili 2:1. Gnieźnienie jednak z prowadzenia nie cieszyli się długo. Na kwadrans przed zakończeniem meczu do kolejnego remisu 2:2 doprowadził w ekipie z Białegostoku - Adrian Citko, który zresztą był autorem trzeciego gola dla gospodarzy w 29 minucie gry. Miejscowi jednak z prowadzenia 3:2 nie mogli również nacieszyć się długo. Zaraz po wznowieniu gry na 3:3 stan meczu wyrównał w ekipie KS Gniezno - Michał Góralski. Ponownie miejscowi na prowadzenie 4:3 wyszli po golu strzelonym przez Marcina Malinowskiego w 37 minucie gry. Na szczęście na minutę przed końcem spotkania zimną krew zachował Michał Góralski pokonując golkipera gości strzałem z dużej odległości. Bramka Góralskiego zdobyta w ostatniej minucie spotkania dalą gnieźnienom remis w meczu 4:4. Jak można było się spodziewać jeszcze przed wyjazdem gnieźnien do Białegostoku że nie będzie to łatwe spotkanie dla KS Gniezno. Jak kibice KS Gniezno pamiętają w poprzednim sezonie 2008/2009 w pierwszym spotkaniu wyjazdowym w rundzie zasadniczej w dziesiątej kolejce KS Gniezno odnotował po zaciętym przebiegu również remis 2:2 z piłkarzami MOKS Słoneczny Stok Białystok. Jednak punkt wywalczony przez KS Gniezno w Białymstoku i tak może cieszyć. To gospodarze byli stawiani w roli faworytów przed tym spotkaniem. Wprawdzie rezultat tego spotkania z pewnością nie zadawala żadnej z drużyn. Ale co zrobić to jest tylko sport. MOKS Słoneczny Stok Białystok - KS Gniezno 4:4 (1:1) Skład KS Gniezno: Wasielewski, Fitt - Śniegowski, Zamiar, Sawicki, Grocholewski, Tym, Konieczny, Góralski, Kaźmierczak, Heliasz, Majewski Bramki dla Białegostoku: Citko x2, Malinowski, bramka samobójcza Bramki dla KS Gniezno: Góralski x3, Sawicki Roman Strugalski
Podobnie jak w zeszłym sezonie i w obecnym w Białymstoku drużyna KS Gniezno odnotował remis w meczu. Fot - R. Strugalski |
|
| nie., 25.10.2009 - 19:48 |
|
