|
Wczorajszym zwycięstwem zespół młodzików KS Gniezno zapewnił sobie wicemistrzostwo wielkopolski rozgrywane w ramach ligi młodzików grupy D2 - rocznika 1998. Jak każdy pojedynek derbowy również wczorajszy mecz z drużyną Mieszka Gniezno nie należał do łatwych. „Mieszkowcy" występując w roli gospodarzy od początku meczu ruszyli z impetem na naszą bramkę. Nasi chłopcy atakowali, ale tak jakoś nieśmiało. Pierwsze strzały naszych napastników były słabe i niecelne. Na bramkę gospodarzy strzelali kolejno Radek Śmigowski, Kacper Popek i Oskar Kozłowski, ale wszystkie strzały przechodziły obok słupka. W 14 min. meczu panika w naszej obronie, brak pewności obrońców poskutkował groźnym strzałem napastnika Mieszka, ale na szczęście w naszej bramce na straży stał niezawodny Wiktor Beśka, który popisał się wspaniałą interwencją. Napór naszych trwał, w przeciągu kilku minut okazji do strzelenia gola było wiele, seria niewykorzystanych rzutów rożnych. Szkoda, że nie gramy według przepisu „trzy rogi i karny". Chwilę przed przerwą zniecierpliwiony naszą nieporadnością w ataku Kacper Popek postanowił przeprowadzić indywidualną akcję, udany drybling, strzał, niestety piłka trafia w poprzeczkę. Na przerwę zawodnicy schodzili niepocieszeni przebiegiem meczu. W przerwie reprymendę za słabe kibicowanie dostał kierownik i to chyba poskutkowało. W drugiej połowie wreszcie nasi zaczęli grać. Minutę po rozpoczęciu gry rzut rożny i Kacper Popek wspaniale strzela głową, niestety tym razem w słupek. Raz za razem wspaniałe akcje lewą stroną przeprowadza Konrad Maćkowiak. Po jednej z takich akcji, świetna wrzutka na pole karne i precyzyjny strzał Oskara Kozłowskiego otwiera wynik. 1:0. Następna akcja zapoczątkowana przez Konrada i tym razem Adrian Chopcia trafia wspaniałym strzałem w okno bramki gospodarzy podwyższając wynik na 2:0. Kolejna akcja i znowu Kacper trafia w słupek, nie po raz ostatni w tym meczu. Kilka chwil później rzut rożny i znowu Kacper strzela w co? Oczywiście w słupek, ciągle ten sam, ma chłopak pecha, ale wreszcie 12 min spotkania Oskar pięknie podaje do „pechowego" Kacpra i tym razem dokładny strzał i wreszcie GOL. 3:0. Napór naszych nadal trwa, silny strzał Oskara broni bramkarz Mieszka popisując się wspaniałą „robinsonadą". Jeszcze jedna akcja, do bramki trafia Maciej Bendlewski, niestety sędzia odgwizduje pozycję spaloną. Mecz zbliża się ku końcowi, gdy wreszcie na ofensywną akcję decyduje się Paweł Siwka, niestety jego strzał jest raczej podaniem do bramkarza. Ostania minuta meczu, strzał napastnika gości świetnie broni Oskar Śmiałowski. Sędzia odgwizduje koniec meczu. Wspaniała postawa naszych piłkarzy w drugiej połowie oraz fantastyczny doping wuwuzele kierownika przyniosły efekt i mecz zakończył się zwycięstwem drużyny KS Gniezno 3:0. Przed nami jeszcze jeden mecz, w sobotę gramy z zespołem Polonii Środa Wlkp. na stadionie przy ul. Strumykowej. Serdecznie zapraszamy kibiców. RavS-Kieras |
|
| śr., 16.06.2010 - 09:39 |
|