|
Sensacyjnym remisem w 1/4 Pucharu Polski futsalu zakończyło się pierwsze z dwóch spotkań pomiędzy pierwszoligowym KS Gniezno a Ekstra ligowym - P.A Nova Gliwice. Biało-czerwoni po dość dobrym meczu uzyskali wynik 5:5 z byłym Mistrzem Polski. Bramkę na wagę remisu w ostatniej minucie meczu zdobył grający trener biało-czerwonych - Robert Zamiar. Na prezentację zawodnicy obu drużyn wyszki wraz z najmłodszą grupą drużyny z grodu Lecha - KS U11. Spotkanie ćwierćfinałowe rozegrane zostało w hali OSiR w Trzemesznie. Taka decyzja władz KS Gniezno podyktowana została tym iż hala GOSiR w Gnieźnie przy ulicy Paczkowskiego gdzie rozgrywała drużyna biało-czerwonych podczas zmagań pierwszej ligi futsalu nie została dopuszczona do rozegrania meczu na tym szczeblu rozgrywek. Podopieczni Roberta Zamiara przystąpili do meczu bez kapitana drużyny Bartosza Kapsy, którego kontuzja okazuje się groźniejsza niż wcześniej się wydawało i najprawdopodobniej zabraknie go na corocznym turnieju w połowie czerwca w Dziwnowie! Z kontuzją i na własną odpowiedzialność zagrał natomiast Mariusz Sawicki, który ma założone cztery szwy na prawej nodze. Gnieźnianie z jedną z najbardziej utytułowanych drużyn w historii Polskiego Futsalu rozpoczęli w dobrym stylu od objęcia prowadzenia 1:0. W 5 minucie bramkarza z Gliwic pokonał Bartosz Staszewski. Gospodarze jednak z prowadzenia cieszyli się zaledwie minutę. Do remisu 1:1 po strzale z bliskiej odległości doprowadził Marcin Kiełpiński. Odpowiedź gnieźnian była jednak natychmiastowa. W 7 minucie po raz drugi swój zespół wyprowadził na prowadzenie 2:1 Sebastian Śniegowski, który po zamieszaniu pod bramką Gliwicką „wepchnął" futbolówkę do pustej bramki gości. Minutę później KS prowadził już 3:1 po celnym trafieniu Mariusza Sawickiego, który bramkarza gości pokonał w sytuacji sam na sam. Kiedy wydawało się że zdobycie kolejnych bramek przez KS Gniezno jest kwestą czasu, drużyna Romana Sowińskiego poprosiła o „czas". Po krótkiej przerwie do głosu doszli goście z Gliwic aplikując gnieźnianom aż trzy gole. Najpierw w 10 minucie drugiego gola dla gliwiczan zdobył Sebastian Wiewióra, minutę później był remis w meczu 3:3 po bramce samobójczej gnieźnieńskiego zawodnika Bartosza Staszewskiego. A ostatnią bramkę w pierwszej połowie zdobył dla gości Przemysław Dewucki. Tym samym gliwiczanie na przerwę schodzili prowadząc 4:3. Po zmianie stron mimo ambitniej walki o każdą piłkę i kilku niewykorzystanych sytuacjach strzeleckich przez KS Gniezno, w 24 minucie meczu przegrywali już 5:3. Gola dającego bardziej zdecydowane prowadzenie graczy z Gliwic zdobył Rafała Franz. Kolejne minuty spotkania to dość wyrównana walka o piłkę w środkowej części boiska, które niestety nie przyniosły żadnego efektu w postaci zdobytych goli przez gnieźnian. Jednak biało-czerwoni za wszelką cenę chcieli jeszcze powalczyć o korzystny wynik. Ich wola walki została nagrodzona. Głośno dopingująca publiczność poniosła gospodarzy do strzelenia kolejnych bramek. Autorem bramki na 4:5 okazał się tym razem Michał Goździewski pokonując golkipera gości celnym strzałem z egzekwowanego rzutu wolnego z około 12 metrów. Ostatni gol spotkaniu zdobył, po ewidentnym błędzie obrony gości z Gliwic, w 39 minucie gry grający trener Robert Zamiar. Bramka ta dała drużynie KS Gniezno remis w całym spotkaniu 5:5 co daje cień szansy przed meczem rewanżowym. Podsumowując spotkanie drużyna P.A. Nova pokazała bardziej poukładaną grę. Bramki zdobywali po wypracowanych schematach gry. Zabrakło im jednak zaangażowania co skrzętnie wykorzystali gospodarze. Biało-czerwoni po raz kolejny w tym sezonie pokazali charakter i niesamowitą ambicję. Kondycyjnie i szybkościowo nie ustępowali bardziej utytułowanemu rywalowi. Różnica w pozycji w polskim futsalu obu drużyn dzieli przepaść, jednak w piątkowym pojedynku nie było tego widać. Goście mieli po meczu sporo pretensji do pracy sędziów ćwierćfinałowej potyczki. Jednak nie robi błędów tylko ten, który nic nie robi, a w tym spotkaniu kontrowersje jak zawsze były po obu stronach. Do rewanżu dojdzie w dniach 16/17 maja na terenie byłego Mistrza Polski futsalu. A kto z dwumeczu ćwierćfinałowego awansuje do 1/2 Pucharu Polski czy będzie to ekipa P.A Nova Gliwice czy też KS Gniezno przekonamy się niebawem. 1/4 Pucharu Polski KS Gniezno - PA Nova Gliwice 5:5 (3:4) Bramki dla KS Gniezno: Staszewski, Śniegowski, Sawicki, Goździewski, Zamiar Bramki dla P.A Nova Gliwice: Kiełpiński, Wiewióra, Dewucki, Franz, gol samobójczy Skład KS Gniezno: Kowalczewski, Wasielewski, Goździewski, Śniegowski, Zamiar, Sawicki, Góralski, Hoeft, Staszewski, Zamiar, Kupczyk, Heliasz, Kaźmierczak Skład P.A Nova Gliwice: Nawrat, Szwal, Mirga, Wiewióra, Franz, Stasiak, Kiełpiński, Dewucki, Cygnarowski, Łagiewka, Pawlak, Korczyński. Sędziowali: Gryckiewicz, Frankowski, Śliwiński Obserwator PZPN: Marek Jaskulski Widzów: 350. Roman Strugalski
Licznie zgromadzina publiczność w hali OSiR w Trzemesznie.
|
|
| sob., 09.05.2009 - 10:17 |
|


