|
Pech nie opuszcza Waldemara Kowalczewskiego. Bramkarz KS Gniezno po raz kolejny przegrywa walkę o miejsce w składzie z kontuzją. Tym razem w gipsie znalazła się prawa dłoń która eliminuje go z treningów na kilka tygodni. Od początku przygotowań nie ma także z drużyna Radosława Koniecznego. Popularny „Konias" leczy kontuzje z ligi powiatowej i nie wiadomo kiedy wróci do zajęć. |
|
| wt., 24.08.2010 - 09:33 |
|