|
Na mecz 18. kolejki rozgrywek I ligi futsalu pomiędzy zespół KS Gniezno wyjechał w minioną niedzielę do Torunia, gdzie zmierzył się z wiceliderem tabeli - Tacho. Faworytem spotkania rozegranego w hali Zespołu Szkół Publicznych nr 28 na toruńskim Rubinkowie byli niewątpliwie gospodarze, ale wygrana podopiecznym trenera Mariusza Łangowskiego nie przyszła wcale łatwo. Mecz miał dwa oblicza. W pierwszej połowie podopieczni trenera Jarosława Marchewki byli nastawieni wyraźnie defensywnie. Tylko kilka razy z kontrataków starali się zagrozić bramce gospodarzy. Najdogodniejszą sytuację wypracował sobie w 7. minucie Mariusz Sawicki przedzierając się prawym skrzydłem, ale strzelił niezbyt silnie i Nikodem Romanowski nie miał problemu z obroną. Bezustanne ataki torunian przyniosły efekt bramkowy dopiero w 18. minucie. Przy wyjściu do jednego z nielicznych kontrataków piłkę dał sobie odebrać jeszcze na własnej połowie Dariusz Rychłowski. Podanie na lewe skrzydło otrzymał niepilnowany Adrian Citko ładnym strzałem pokonując Michała Wasielewskiego. Mimo kolejnych akcji gospodarze nie zdołali strzelić kolejnych bramek i pierwsza połowa spotkania zakończył się prowadzeniem Tacho 1:0. W drugiej połowie zawodnicy KS zaczęli grać bardziej ofensywnie. Dogodne do zdobycia bramek stuprocentowe sytuacje wypracowali sobie Mariusz Sawicki, Paweł Kaźmierczak, Michał Tym i Sebastian Śniegowski. Niestety, po raz kolejny w zespole gnieźnieńskim zawodziła skuteczność - większość strzałów była minimalnie niecelna, chociaż przy strzale w okienko Tyma ładna parada popisał się Romanowski. Rywale również nie próżnowali, ale mieli o wiele mniej sytuacji strzeleckich niż w pierwszej połowie. Najbliżsi zdobycia drugiej bramki zawodnicy Tacho byli w 32. minucie, kiedy po silnym strzale Sebastiana Łosia z rzutu wolnego piłka najpierw wypadła z rąk Michałowi Wasielewskiemu, ale gnieźnieński bramkarz zdołał wybić ją na rzut rożny. Przez ostatnie dwie minuty gnieźnianie grali bez bramkarza osaczając gospodarzy atakiem pozycyjnym. W szeregi Tacho wdarła się nerwowość bo wyrównujący gol wisiał na włosku. Niestety, w ostatniej minucie niedokładne podanie Sebastiana Śniegowskiego wykorzystał Łukasz Grube strzelając z własnej połowy do pustej bramki gości i ustalając wynik meczu na 2:0. Gnieźnianie rozegrali dobry mecz pilnie przestrzegając założeń taktycznych jeśli chodzi o defensywę. Naszym zawodnikom zabrakło natomiast większego zgrania w akcjach ofensywnych i tradycyjnie - skuteczności. TACHO TORUŃ - KS GNIEZNO 2:0 bramki: Tacho - Adrian Citko - 1 (18'), Łukasz Grube - 1 (40') Składy: Tacho - Nikodem Romanowski, Sebastian Łoś, Taras Panczuk, Wojciech Zieliński, Michał Suchocki, Marek Kobus, Bartosz Jagielski, Łukasz Grube, Adrian Citko, Mariusz Bortko, Maciej Kilanowski, Łukasz Kulczewski KS - Michał Wasielewski, Tomasz Fitt, Radosław Konieczny, Dariusz Rychłowski, Mariusz Sawicki, Szymon Andrzejewski, Paweł Kaźmierczak, Sebastian Śniegowski, Bartosz Kapsa, Michał Tym
|
|
| pon., 15.03.2010 - 20:32 |
|







